Nathalie Nothomb "Dziennik jaskółki"
M. Czabała
"Dziennik jaskółki" - nawet jak kompaktową zwykle Nathalie Nothomb - to książka bardzo cieniutka i mam wątpliwości, czy nie zasługuje raczej na miano opowiadania niż powieści. Poza tym jednak ma przymioty innych książek Nothomb - nieprzewidywalność akcji i zachowań bohaterów oraz błyskotliwy język. Lekkość opowieści jest zarówno jej zaletą, jak i wadą. Jeśli nic nie ma wagi i znaczenia, trudno się przy tym zatrzymać na dłużej.
Wydawnictwo: Muza , Maj 2007
ISBN: 978-83-7495-168-5
Liczba stron: 80
Wymiary: 125 x 190 mm
Tłumaczenie: Joanna Polachowska
"Dziennik jaskółki", powieść-opowiadanie, jest lekturą przyjemną, zwłaszcza dla tych, którzy z przyjemnością oglądają filmy o zawodowych zabójcach i psychopatach. Bohater, na skutek miłosnego zawodu, stracił nie tylko serce (dla ścisłości - usunął je sobie), ale także pozbył się wszelkich zmysłów. Uwolniło go to od bólu, ale skazało na straszną nudę. Na szczęście okazało się, że może odtworzyć zmysły, wystawiając je na zupełnie nowe bodźce. Jednym ze sposobów - oprócz muzyki Radiohead i sztuki współczesnej - okazało się zabijanie, w dodatku traktowane nie tylko jako hobby, ale i źródło dochodów.
Historia, jak to u Amelie Nothomb, rozwija się lekko i precyzyjnie. Nawet pojedyncze zdania sprawiają przyjemność, a niektóre świetnie nadają się do samodzielnego funkcjonowania jako smakowite bon moty. Amelie Nothomb pisze tak, że nigdy nie ma się poczucia, że zostawiła choć jeden zbędny wyraz. To jednak raczej lektura efektownego paradoksu; nie sposób uznać bohaterów za nieco bardziej żywych niż wycięta z papieru sylwetka, nawet jeśli w interesującym kształcie i o ultrawyrazistych konturach. Trudno tu się czymś przejąć, a przecież Amelie Nothomb udawało się także tworzyć tymi samymi środkami inną jakość, jak np. w całkiem poruszającej książce "Z pokorą i uniżeniem".
Ostrzegam osoby, które chciałyby wykorzystać "Dziennik jaskółki" jako lekturę na podróż - książka ze względu na rozmiary może nie wystarczyć na przejazd autobusem przez Warszawę. Ale jeśli dobierzemy coś innego tej samej autorki, może być już ciekawie. Do tej pory Amelie Nothomb napisała 16 powieści (podobno każdą nową książkę wydaje co roku, zawsze we wrześniu), a 11 wydano już w Polsce, jest więc z czego wybierać.