Butelki zwrotne
Małgorzata Doboszyńska
Mówić o tym filmie tylko dobre rzeczy to i tak za mało. To ciepła, wzruszająca a jednocześnie prześmieszna opowieść o życiu, poszukiwaniu sensu własnego istnienia, miłości i przyjaźni we wszystkich postaciach. Kino dla wszystkich. Bez wyjątku.
Kolejny dowód na to, że Czesi filmy robić potrafią. Butelki Zwrotne zostały wybrane przez moją rodzinę na kino świąteczne a wybór nie mógł okazać się bardziej trafny. Dawno żaden film nie wywołał we mnie tylu pozytywnych uczuć.
Główny bohater Josef (Sverak) to nauczyciel z długim stażem, zmęczony wieloletnim użeraniem się z małoletnimi podopiecznymi. Kolejni z nich powodują u pedagoga niezbyt pozytywne emocje. Kiedy - sprowokowany przez ucznia - wyżyma mu na głowie gąbkę i zostaje upomniany przez dyrektora, dostaje wreszcie motywację aby zrobić to, co od lat chodzi mu po głowie. Rezygnuje z pracy i - ku niezadowoleniu żony - zatrudnia się w miejscowym supermarkecie w punkcie skupu butelek. To właśnie w jednym małym okienku będzie miał okazję obserwować kolejnych mieszkańców, czynić społeczne spostrzeżenia co do samego siebie i innych, wreszcie, zawrzeć trwałe przyjaźnie z pozornie przygodnymi osobami.
Zdenek Sverak napisał scenariusz z pozoru prosty i obyczajowy, w rzeczywistości jednak najeżony najtrafniejszymi z możliwych spostrzeżeniami o codziennym życiu. Osobiście znalazłam w rodzinie Josefa i mojej własnej niemalże te same, analogiczne zachowania, te śmieszne i te denerwujące. Śmialiśmy się wszyscy. Wspaniali aktorzy (ach ten Zdenek Sverak) tworzą klimat filmu niepowtarzalnego, jedynego w swoim rodzaju, snując opowieść tak bliską nam wszystkim. Siła tego filmu wydaje się tkwić w tym, iż każdy z nas może odnaleźć w historii Josefa i jego rodziny coś z własnej życiowej opowieści. Nie będzie tutaj żadnych efektów specjalnych, żadnych wysokobudżetowych nakładów. Będzie wspaniała, ciepła opowieść o życiu, fenomenalnie napisana, wspaniale wyreżyserowana, pokazująca, że nawet z najgorszych problemów można znaleźć wyjście. Takie filmy powinni oglądać wszyscy, niezależnie od grupy demograficznej czy własnych zapatrywań. Gwarantuję, że na końcu filmu poczują się lepiej.