Carson Paul
"Ostatni Dyżur"
Ania Nowak
Thriller? Może. Książka sensacyjna? Na pewno. Kryminał? Raczej nie. Książka Paula Carsona to dosyć dobrze skrojona opowieść z nutką teorii spiskowej. Przyznać trzeba, że wizja skorumpowanego środowiska medycznego jest sugestywna. Strach myśleć, jeśli w takiej książce jest chociaż trochę prawdy. Przeczytać można. Ale z pamięci wypada raczej szybko.
Wydawca: Książnica
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2009-10-19
Indeks: 65488560
Tłumaczenie: Szmidt Robert J.
Cena: 34,90zł
Kiedy Sam Lewins, szef prestiżowego oddziału chirurgii w chicagowskim szpitalu ginie w zamachu, wszyscy przekonani są iż za powodem jego śmierci były skłonności naukowca do pedofilii. Aby ratować wizerunek szpitala, jego zarząd w trybie natychmiastowym mianuje zastępcę Lewinsa w osobie Jacka Hunta, naukowca z nieskazitelną opinią, doskonałego fachowca. Hunt jednak odmawia bycia marionetką, w szczególności w rękach koncernów farmaceutycznych, lobbujących za swoimi produktami. Pech chce, że jedna z takich firm wypuszcza właśnie na rynek nowy nasercowy lek. Na centrum swojej reklamy wybrała sobie właśnie szpital i oddział doktora Hunta. Tylko że ten zabrania swoim pracownikom wszelkich kontaktów z jakimikolwiek firmami farmaceutycznymi...
Pomysł niezły ale całość na pewno rozwija się zbyt wolno. Sensacyjna część historii dochodzi do czytelnika dopiero po dobrych kilkudziesięciu stronach. Wcześniej, troszkę zmęczeni czytamy opis nowego życia Jacka Hunta, problemów z pogodzeniem życia zawodowego i rodzinnego, czynności codziennych, kupowania domu, znajdowaniu szkoły dla syna. Cała ta część, być może potrzebna, jest jednak trochę męcząca, zbyt rozwinięta i za bardzo szczegółowa. W końcu tę książkę kupujemy przede wszystkim dla wątku sensacyjnego a ten zdaje się być mniej obszerny niż część pozostała.
Ale przyznać trzeba, że ta sensacyjna część jest całkiem przyzwoita. To może nic rewelacyjnego ale miejscami robi wrażenie. Wizja skrajnie skorumpowanego środowiska medycznego jest dość sugestywna i zdecydowanie przerażająca. Zwłaszcza dla polskich czytelników, na co dzień borykających się z problemami rodzimej służby zdrowia, skorumpowanej i niedofinansowanej. Kto z nas nie przeżył kiedyś, czy chociaż nie usłyszał o bezsensownie wypisywanych lekach, nieuprzejmych medykach, bezsensownych badaniach. Miło jest chociażby poczytać o tym, że nie tylko nasz NFZ jest taki straszny. Nawet jeśli cała historia jest całkowicie fikcyjna.
Kto szuka rewelacji literackiej, ten jej nie dostanie, ale ten kogo usatysfakcjonuje całkiem przyzwoita książka sensacyjna, dostanie czego oczekuje. Czyta się to szybko, przeżywa troszeczkę, nawet jeśli głównego bohatera ciężko jest polubić. Już jakoś nawet jego sekretarka zdaje się być bardziej wyrazista. Całość można. Ale trzeba? W żadnym wypadku.