Bruce Lawrence
"Koran"
M. Czabała
Biblia ukształtowała europejską kulturę i moralność, jest dla nas stałym punktem odniesienia, nawet wtedy, gdy wypaczamy jej sens lub gdy dawno o niej zapomnieliśmy. O Koranie wiemy mało; trudno wytropić jego ślady w naszym życiu. Dlatego każda pozycja o świętej księdze islamu jest tak ciekawa. Jednak "Koran. Biografia" Brucea Lawrencea nie pomaga oswoić muzułmańskiego świata.
Wydawnictwo: Muza, Listopad 2008
ISBN: 978-83-7495-544-7
Liczba stron: 216
Wymiary: 128 x 190 mm
Cena: 24,90zł
Kolejny tom z bardzo interesującej serii "Książki, które wstrząsnęły światem" poświęcony jest Koranowi. Jednak "biografia" Koranu wydaje mi się słabszą pozycją - na fundamentalne pytanie, dlaczego akurat ta księga miała tak wielki wpływ na arabskie kraje, pada tylko jedna odpowiedź - bo Mahomet usłyszał i zapisał słowa Boga.
Trudno wymagać od jednej książki, żeby objęła fenomen powstawania religii, omówiła Koran, jego wpływ na historię, życie codzienne i sztukę. Trudno wyobrazić sobie taki bryk z Biblii, nie oczekuję też totalnej ściągawki z Koranu - w końcu to książka o książce, a nie o religii. Autor musiał zdecydować się, jaki wybrać klucz do zagadnienia - zaczął od biografii Mahometa, w pierwszych rozdziałach opisując powstanie pierwszych wersji Koranu oraz oficjalnej, uznawanej do dziś za jedyną słuszną wersji Koranu. Następne rozdziały zajmują się komentarzami lub twórczymi uzupełnieniami do tej księgi. Ta obrana przez autora droga jest równie dobra jak wiele innych, choć pewnie mniej efektowna niż skupienie się na gwałtownej ekspansji i wojennych sukcesach Arabów.
Wiele tu ciekawych faktów, wiele cytatów - jedne z najlepszych fragmentów dotyczą kwestii tłumaczenia i związanej z nim interpretacji. Zbyt często brakowało mi jednak elementarnych informacji - zapewne lepiej wykształcona osoba nie miałaby problemu z poruszaniem się po historycznych i politycznych meandrach świata arabskiego, ale czasem jedno lub dwa zdania znacznie rozjaśniłyby sprawę bez konieczności ciągłego sięgania do innych źródeł. Największą jednak wadą tej książki jest dla mnie nabożny stosunek autora do Koranu - zabrakło dystansu, zdrowego i potrzebnego każdemu naukowcowi sceptycyzmu; może też poczucia humoru. Grzecznie omija kontrowersje, choć trzeba przyznać, że też nie unika drażliwych tematów.
To ciekawa pozycja dla zaawansowanych, początkujący będą potrzebowali innej mapy po świecie islamu. Wady tej książki sprawiają, że jest tylko jednym z opracowań dotyczących Koranu, choć mogłaby stać się świetnym punktem wyjścia do dalszej lektury.