Jan Gołębiowski
"Profilowanie kryminalne"
M. Czabała
Jestem rasy białej i w odpowiednim wieku. Jednak nie mieszkam w Stanach, nie jestem mężczyzną i nie mam samochodu - więc jednak nie nadaję się na seryjnego mordercę. A jakie są moje szanse na zostanie ofiarą seryjnego mordercy? Jestem kobietą, białą, niezamężną. To dobrze, czyli źle. Ale skończyłam już trzydzieści lat, więc standardowy seryjny morderca się mną nie zainteresuje.
To wszystko oczywiście wyłącznie dane statystyczne, bardzo jednak ciekawe, podobnie jak "Profilowanie kryminalne" napisane przez Jana Gołębiowskiego, psychologa z wykształcenia, wykładowcy, biegłego sądowego i profilera. Ta niewielka książeczka ma być trochę podręcznikiem dla studentów, trochę ściągawką dla policjantów i dziennikarzy. Dodałabym jeszcze jedną kategorię - fani filmów, książek i seriali na temat zbrodni, morderstw i seryjnych przestępców. Choć wydana niestarannie, pełna literówek i irytujących błędów, które powinny i mogłyby łatwo zniknąć w trakcie redakcji i korekty, jest lekturą pasjonującą. Nie skupia się jedynie na sensacyjnym aspekcie zbrodni - autor krok po kroku opisuje historię i terminologię związaną z psychologią kryminalną. Przedstawia nie tylko znane nam z książek i ekranu praktyki amerykańskie, ale także pokazuje, jak umiejętności psychologów o odpowiednim przygotowaniu są wykorzystywane w Polsce. Przekonuje, że profilowanie kryminalne, czyli określanie cech przestępcy na podstawie sposobu, w jaki dokonał zbrodni, można zastosować nie tylko do seryjnych morderców, a nawet nie do tylko morderców - tego nie zobaczymy na ekranie, bo jest mniej spektakularne.
Autor nie skąpi faktów i przykładów, opisuje przestępców i profilerów, a także (choć bardzo skrótowo) niektóre ciekawe dochodzenia - a to sprawia, że książkę czyta się trochę jak kryminał. Odnajdywanie zbrodniarza na podstawie wyglądu miejsca zbrodni i zachowania wobec ofiary to fascynujące zajęcie nawet wtedy, gdy przyglądamy się temu jako obserwatorzy - lub czytelnicy. Gołębiowski podkreśla również, że praca profilera jest trudna, wymaga dużych umiejętności i praktyki, bardzo też obciąża psychicznie - i uczy szacunku dla tej profesji.
Oprócz literówek i błędów interpunkcyjnych książka ma jeszcze jedną wadę, znacznie poważniejszą - jest zbyt krótka.