I znowu Luty
Marta Czabała
Redaktor naczelna Fabula.com.pl
Lubię plany. Od pewnego czasu staram się z dnia na dzień planować to, co dnia następnego chcę zrealizować. Odkryłam, że wirtualne odhaczanie kolejnych zadań daje mi poczucie pewnego spełnienia, poczucie, że coś danego dnia zrobiłam. Kiedy zaś z mojej listy nie zniknie chociaż część punktów, irytuję się na siebie niemiłosiernie. Jednak z wiekiem robimy się dziwaczni.
Ostatnio zaś czas zdaje mi się przelewać przez palce. Już nawet nie przeciekać, bo też kolejne dni, tygodnie przemijają z szybkością najszybszego tornada. Starając się w miarę pogodzić życie rodzinne, zawodowe i towarzyskie odkryłam, że rok może przeminąć znacznie szybciej niż kiedykolwiek byśmy podejrzewali. Niestety, wraz z nim lecą nam na karku kolejne lata.
Tym samym więc warto doceniać każdą chwilę. Luty to w końcu wyjątkowo krótki miesiąc, tym bardziej więc warto zatrzymać się i zastanowić co dobrego nas w tym miesiącu czeka. Osobiście już planuję obejrzeć w kinie co najmniej kilka filmów. Z wielką chęcią wybiorę się na Ciekawy Przypadek Benjamina Buttona, Oszukaną czy też, długo w kinach przekładaną Jagodową Miłość. Ba, mimo stałego już uprzedzenia do Toma Cruisa jako aktora, kupię też bilet na jego wojskową Walkirię. Planuję też w lutym obejrzeć kolejne już rozdanie Oskarów chyba w tym roku znowu zarwę nockę :-)
Planuje przeczytać w lutym co najmniej 10 książek, zarówno tych dla przyjemności jak i do pracy. Planuję pisać kolejne teksty i czytać teksty innych. Planuję uczyć siebie i innych. To krótki miesiąc a ja już mam dużo planów. Oby udało się zrealizować przynajmniej większość. Inaczej pewnie znowu się na siebie zirytuję.