Wszystko co kocham
J. Radzik.
Nadzieja, że w polskim kinie jeszcze nie wszystko jest stracone. Doskonałe kreacje aktorskie, fenomenalny scenariusz, doskonała reżyseria i scenografia. Na dodatek, dla niektórych sentymentalna podróż. Film WSPANIAŁY.
Wszystko co kocham jest sporym zaskoczeniem dla widza; przyzwyczajony do przekazywania historii i historycznych wydarzeń w tonie poważnym i dramatycznym, tutaj daje się ponieść niepostrzeżenie emocjom, sile i pasji bohaterów, młodości, namiętności. Wydarzenia sprzed i z początku stanu wojennego osnute są na osobistych relacjach bohaterów: grupy młodych ludzi, ich rodziców, związanych zawodowo z różnymi środowiskami. Emocje bohaterów, postawy wobec dramatycznych wydarzeń są dla nas tak głęboko zrozumiałe, przejmujące i autentyczne, że niemal w nich uczestniczymy. Emocji nie zabraknie.
To taka prawdziwa historia bajkową nutą tkana. Losy ludzi nie są "wymyślone", są prawdziwe a jednocześnie widz odbiera je niejako baśniowo, dzięki pasji, młodości, ogromnej witalności głównych bohaterów, potrzebie przezwyciężania, pędzie w jakim działają. Jest to zasługa przede wszystkim aktorów, którzy są niezmiernie wyraziści, jednoznaczni w swoich działaniach. Wspaniała jest Olga Frycz. Katarzyna Herman. Marek Kościukiewicz.
Film stawia na emocje, grę aktorów, nastrój, wymyka się spod konwencji historycznych. Dla widza dorosłego jest on niezwykły. Ciekawe jak ocenią go ludzie młodzi, nie mający doświadczeń z tamtego okresu.