Stephen King "Komórka"
Małgorzata Doboszyńska
Na pewno nie najlepsza ale też daleka od najgorszych z książek Stephena Kinga. Kolejna Apokalipsa targa Stanami Zjednoczonymi a naprzeciwko jej stają oczywiście nieliczni śmiałkowie. Przewidywalne? To już było? Na pewno ale Kingowi jesteśmy w stanie wybaczyć wiele. I dalej go za to kochamy.
Wydawnictwo: Albatros, Marzec 2007
ISBN: 978-83-7359-432-6
Liczba stron: 432
Wymiary: 125 x 195 mm
Tłumaczenie: Zbigniew Królicki
Tym razem zagłada przychodzi z powszechnych jak chleb codzienny telefonów komórkowych. Zjawisko zwane Pulsem przeistacza korzystających z komórek ludzi w coś ala zobmie, zdolnych do rozszarpania się nawzajem własnymi zębami. Nieliczni którzy w momencie rozesłania Pulsu nie korzystali z telefonów muszą się zjednoczyć aby odeprzeć ewentualne ataki i zrozumieć postępowanie nowo narodzonej rasy. Ta zaś z kolei zdaje się mieć określony cel w swoim postępowaniu.
King dobrze czuje się w tzw. powieściach drogi a my sami cieszymy się jeśli te nie mają 600 stronic. W Komórce mamy typowe i znane już wiernym czytelnikom motywy, tzw. grupę wybrańców, kolejną Apokalipsę i raczej przewidywalne zwroty akcji. Mamy bohaterów wyrazistych, ciekawych, być może nawet zdolnych do tego aby ich polubić. Wszystko zaś napisane jest w sposób przystępny i wciągający, na tyle aby całą powieść przeczytać na przysłowiowym jednym wdechu.
Przyznam, że King nie był w stanie uniknąć typowych dla jego ostatnich powieści dłużyzn i całość byłaby znacznie lepsza, gdyby wstęp był bardziej dynamiczny i zdecydowanie krótszy. Tymczasem akcja wciąga na dobre dopiero około 150 strony. Ci, którzy z Kingiem dopiero stawiają pierwsze kroki (jeśli tacy są w ogóle) mogą poczuć się zniechęceni. Ci bardziej wytrwali będą nagrodzeni.
Cóż, nie jest to Lśnienie, na pewno nie jest Miasteczko Salem. Wybitne powieści nie zdarzają się na co dzień, ale wtedy nie docenialibyśmy ich tak bardzo. Komórka jest jedynie powieścią całkiem przyzwoitą, miejscami dobrą, dla wielbicieli Kinga i dla poszukujących jedynie przyzwoitej literackiej rozrywki. King pisać umie. Jest dobrze.