Oszukana
Ania Nowak
Nie od dzisiaj wiadomo, że Clint Eastwood wspaniałym reżyserem jest. Tworzy filmy, które nie dość, że porażają dopracowanymi detalami i wspaniałą grą aktorską to jeszcze zapadają w pamięć. Na długo, jeśli nie na zawsze.
Jeśli jeszcze pracuje się na świetnym scenariuszu a do dyspozycji ma się jedną z najbardziej utalentowanych współczesnych aktorek, film jest niemalże skazany na wielkość, sukces frekwencyjny oraz uznanie krytyków. Kiedy jeszcze całość oparta jest na faktach, nadaje to filmowi dodatkowego dramatyzmu. Oszukana została dobrze przyjęta niemalże na całym świecie, gdzie krytycy chwalili grę aktorską, reżysera i siłę emocjonalną obrazu.
Oszukana to historia Christine Collins, która w latach 20 poprzedniego wieku podjęła walkę z wszechmocną i niespecjalnie przestrzegającą prawa policją. Kiedy porwano jej 9letniego syna, Christine rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania. Policja szybko odnalazła chłopca, którego Christine nie zidentyfikowała jednak jako swoje dziecko. Przy medialnie nagłośnionej akcji, stróże prawa niespecjalnie chcieli przyznać się do porażki i błędu, Christine została więc oddzielona od mediów i osadzona w szpitalu psychiatrycznym. Na czas nieokreślony. Jedynym chętnym do pomocy był Gustav Briegleb, pastor miejscowego kościoła, który w codziennych audycjach radiowych piętnował nielegalne działania policji. To właśnie on wyciągnął do Christine pomocną dłoń, dzięki której razem doprowadzili do zakończenia dramatu.
Wspaniałe są zdjęcia i scenografia, niemalże zabierająca nas na początek poprzedniego wieku. Przepiękne są kostiumy (ach te kapelusze!), eleganckie, wytworne, suknie i garnitury wspaniale współgrają z lokalnym kolorytem filmu. Już samo tło warte jest aby ten film oglądać.
Fenomenalna jest gra aktorska, nie tylko duetu Jolie Malkovich ale też, znacznie mnie znanych aktorów drugoplanowych, takich jak Jeffrey Donovan czy też chociażby Michael Kelly. Niezależnie czy na pierwszym czy drugim planie, Eastwood gromadzi wokół siebie artystów, zdolnych zapaść w naszą pamięć niezależnie od tego jak często pojawiają się na ekranie. Prowadzi ich sprawną ręką, pewną, że wykonają swoją rolę. Razem tworzą film porażający treścią, wykonaniem i przesłaniem a to wszystko rzadko można znaleźć w kinie naraz. Konkurencja w tym roku jest wyjątkowo silna więc może Angelina Jolie nie dostanie Oskara, niemniej jednak byłby on całkowicie zasłużony. To ona gra w tym filmie główne skrzypce, pewna siebie i świadoma swojego talentu.
Oglądanie takich układanek to po prostu wielka przyjemność. Czysta i niczym niezmącona. Brawo. Prosimy o więcej.