Jodi Picoult
"Dziewiętnaście minut"
Marta Czabała
Po raz kolejny Picoult zachwyca, bez reszty angażując czytelnika w swoją książkę. Świetnie napisana powieść porywa swoim dramatyzmem, wnikliwą analizą ludzkich postaci i świetnie opowiedzianą historią. To jedna z tych książek, którą powinien przeczytać każdy. Bez wyjątku.
Tytuł oryginału: Nineteen Minutes
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Styczeń 2009
ISBN: 978-83-89325-33-4
Liczba stron: 688
Wymiary: 125 x 195 mm
Tłumaczenie: Katarzyna Kasterka
Cena: 32zł
Wszystkie książki Jodi Picoult zdają się mieć dwie wspólne cechy. Po pierwsze, każda z nich liczy sobie co najmniej kilkaset stron. Po drugie, wszystkie poruszają ważne społeczne tematy, stojąc na granicy dramatu, książki społecznej i kryminału. No i jeszcze jedno. Świetnie się je czyta. Przysłowiowym jednym tchem "przelatujemy" przez tą swoistą cegłówkę, jeszcze długo potem pozostając pod jej wrażeniem. Tak jest też i z najnowszą książką autorki, 19 minut.
Bohater książki, 17letni Peter Houghton od lat jest gnębiony przez swoich rówieśników. Poddwany codziennym upokorzeniom, w końcu nie wytrzymuje psychicznie. W dniu kiedy bierze do szkoły broń, ginie 10 osób a wiele innych zostaje rannych. Jedną z tych ostatnich jest córka miejscowej sędzi Josie, której matka wiele lat temu przyjaźniła się z matką Petera. Rozpoczyna się, nagłaśniany przez wszystkie media proces a w jego sile rażenia znajdą się nie tylko uczniowie szkoły, sędzia i jej córka ale przede wszystkim rodzice Petera. To tych ostatnich osądzą od razu wszyscy...
Trudno powieść Picoult przypasować do jednej kategorii. To na pewno świetna książka socjologiczna, wnikliwie analizująca warstwy społeczne. Szczegóły z jakimi Picoult opisuje szkołę średnią, środowisko rodziny i warstwy pracownicze porażają realizmem i straszą tym wszystkim co mogłoby wydarzyć się na naszym własnym podwórku. 19 minut to też trochę kryminał, którego zakończenie warte jest nieprzespanych nocy jakie spędziliśmy nad powieścią. To wreszcie dramat, bo Picoult jak zwykle zresztą porusza tematy kontrowersyjne, ważne, takie gdzie nie wszystko jest zawsze jednoznaczne i łatwe w odbiorze. To nie książki dla masowego odbiorcy ale dla czytelnika, który chce myśleć. Wreszcie, to efekt wielkiego talentu do tworzenia historii magicznych, jedynych w swoim rodzaju, takich o których nie da się prędko zapomnieć. Jedna z najbardziej nacechowanych emocjonalnie powieści jakie zdarzyło mi się przeczytać. Wieli szacunek i wielkie brawa.
P.S. No i jeszcze jedno. Czytając książkę Picoult, na pewno uświadomiłam sobie jedno. Bardzo się cieszę, że szkoła średnia to dla mnie jedynie wspomnienie.