Pauline Rowson "Na warunkowym"
Marta Czabała
Niezły kryminał, spełniający wszystkie wymogi tego gatunku. Jest zbrodnia, jest czarny bohater i jest protagonista. Być może wszystko już było ale tutaj podane jest w smaczny, ciekawy i dobrze napisany sposób. Tak, że do końca docieramy z przyjemnością a i tutaj jesteśmy odpowiednio zaskoczeni.
A mówią, że kobieta nie napisze kryminału. Niektórzy twierdzą nawet, że jedyną wartą czytania była Agatha Christie a po niej żadna przedstawicielka płci pięknej nie była w stanie już nic dobrego napisać. Feministki do boju. Niejedna z nas stworzyła już powieść dobrą. Ba, niejedna nawet bardzo dobrą.
Pauline Rowson też należy do tej grupy. W jej książce wszystko jest na odpowiednio wysokim poziomie. Tak jak to bywa w klasycznych powieściach, tak samo zresztą jak w filmach. Nasz główny protagonista Alex Albury zostaje wrobiony w oszustwo, na tyle zresztą skutecznie, że musi odbyć kilkuletni wyrok w więzieniu. Już na zwolnieniu warunkowym, pozbawiony rodziny i pracy, w desperacji decyduje się na wyjaśnienie całej tajemnicy i odnalezienie osoby odpowiedzialnej za całą mistyfikację. Szlak zaś prowadzi nie tylko do przeszłości Alexa, ale też do głębokiej historii wyspy na której on sam od wielu lat mieszka...
Czym dalej tym przyjemniej. Książka Rowson wciąga, na tyle aby nie dawało się jej na długo odłożyć. To jedna z tych publikacji, jakie odkładamy dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Rowson lekkim, komercyjnym stylem prowadzi nas przez kolejne wydarzenia swojego bohatera, nie dając odpocząć od kolejnych zdarzeń. Wątki przeplatają się z wątkami, jeden goni drugi a ci, których oceniamy nagle okazują się innymi. Oj, nie braknie nam tutaj zwrotów akcji, nie braknie...
Mimo iż całość bazuje raczej na klasycznych założeniach kryminału, samej autorce nie mam absolutnie nic za złe. Potrafi dowoli czerpać ze znanych już motywów, dobierając je wedle swojej woli, modyfikując do potrzeb samej powieści. Nie przesadza, nie przerysowuje. Używa wszystkiego na tyle, abyśmy sami nie czuli się zniesmaczeni ale na tyle też aby nas mocno zainteresować.
Czytając Na warunkowym trudno jest się pozbyć skojarzenia, że cała powieść byłaby niezłym filmem sensacyjnym, zdolnym przyciągnąć masowego odbiorcę. Kiedy scena goni scenę trudno jest oprzeć się możliwości potencjalnej ekranizacji. Zalecam jak najszybszą wizytę w księgarniach. Kryminalne perełki trafiają się stosunkowo rzadko.