Kwiecień rozpieszczony
Marta Czabała
Redaktor naczelna Fabula.com.pl
W zasadzie nie można tego kwietnia nigdzie wpasować. Ani to zima, bo kurtki już dawno mamy zmienione na te letnie, ani to lato, bo jednak chłodno dalej bywa. Traktując wszystko więc raczej jako okres przejściowy pozwolę sobie na niezmiernie rozlazłe i bardzo typowe dla człowieka refleksje.
Do polityków przyczepić się nie da. Jacyś się porządni zrobili po tych wyborach. Traktat przyjęty, żadnego skandalu nie było, nikt nie obrzuca się wyzwiskami. Może zaszalejemy i wybierzemy w końcu jedną partię dwa razy z rzędu. Cóż poważyć można.
Do premier kulturowych też nie mogę przypiąć żadnej łatki, bo zarówno kino jak i książka pieści nas wszystkimi zmysłami. Oj będzie trochę premier, będzie... Pozwolę sobie skorzystać z przywileju zajęcia tego miejsca i zachęcić wszystkich - bez wyjątku - na perełkę filmową Juno. To chyba najcieplejszy i najbardziej optymistyczny film od wielu lat. Ze wspaniałą grą aktorską wszystkich zatrudnionych i przesłaniem dla każdego, kto chciałby znaleźć swoje miejsce na świecie.
Z pokojowym nastawieniem życzę wszystkim dobrego miesiąca, bez skandali i negatywnych wydarzeń w życiu. Cieszmy się nadchodzącą wiosną i dłuższym dniem. Czas leci tak szybko, że lada moment będziemy znowu mieli zimę. Spieszmy się, dni są krótsze niż większość z nas zdaje sobie z tego sprawę. Chodźcie więc do kina, czytajcie książki, wyjdźcie z ulubioną powieścią do parku na ławkę. Cieszcie się wszystkim. Ja zamierzam.