Kwiecień oby nie plecień
Marta Czabała
Redaktor naczelna Fabula.com.pl
Czy ciepła, wiosenna aura nie jest rzeczą wspaniałą? Wiatr, słońce, w końcu lekkie ubranie - jakie jeszcze są w życiu większe przyjemności? Po 5 miesiącach zimy, możliwość zostawienia szalika w domu urosła zgoła do rangi euforycznej przyjemności. Nareszcie można robić tyle rzeczy, które wcześniej przypominały prace co najmniej syzyfowe. Iść na spacer, nie taki gdzie biegiem przedzieramy się przez połacie śniegu a do domu wracamy pół żywi; nie, taki prawdziwy spacer, gdzie nie chce nam się wracać do domu, a słońce aż zaprasza do wyjścia. Taki kwiecień zamawiam na rok 2010.
I takie święta. W tym roku Wielkanoc powinna być pełna słońca, zachęcająca wszystkich Polaków do odejścia od tych naszych ukochanych sutych stołów, wyjścia z domu, przejścia się na spacer, choćby dookoła własnego domu. Przebywanie z rodziną nie koniecznie ogranicza się do wspólnego jedzenia. Coraz więcej z nas już to wie. Szkoda, że jeszcze nie wszyscy.
Święta, chociaż tak krótkie, muszą być okazją do wyhamowania, do nabrania dystansu do życia osobistego czy zawodowego. Do spokojniejszego spojrzenia na swoje problemy. Może nie są jednak takie straszne. W imieniu swoim i całego zespołu Fabuły życzę wam wszystkim aby te, jakże krótkie chwile stały się dla was okazją do czegoś na co mieliście ochotę a na co wiecznie nie ma czasu. Nie trzeba religii czy ideologii, żeby czasami po prostu się zatrzymać. I wziąć bardzo długi i głęboki oddech.