"Męska sprawa"
Marta Czabała
Wydawnictwo Red Horse przedstawia propozycję nietypową, specyficzną i niezmiernie brutalną w opisowej narracji. To książka jakich nie spotyka się na co dzień, niezmiernie realistyczna, niejednoznaczna, niemniej jednak warta przeczytania do końca. Na pewno jednak nie dla najmłodszych.
Dawno już o żadnej książce nie zmieniłam tak radykalnie zdania. Przyznaję się od razu, że całość miałam nieodpartą chęć porzucić po mniej więcej 30 stronach a przy powieści trzymała mnie jedynie dziennikarska powinność. I to właśnie dzięki niej przeczytałam bodajże jedną z ciekawszych i lepiej napisanych książek od dłuższego czasu.
A sama opowieść to historia życia Adama Gawlika, Polaka któremu niefortunny zbieg okoliczności zmienia cały tok życia i rzuca w najdalsze kąty świata a przede wszystkim w samotność. Kolejne wydarzenia zdają się kierować jego życiem w dokładnie przeciwnym kierunku niż on sam to zaplanował. Obok niego przez życie idą też jego przyjaciele, tacy którzy okażą się jedynym stałym elementem w jego życiu. Powoli będziemy śledzić losy Adama, idącego nie tylko przez lata ale też przez cały świat, biernego lub aktywnego obserwatora najważniejszych wydarzeń w historii. I nie zawsze stojącego po tej przysłowiowej dobrej stronie konfliktu.
Przyznaję głośno i wyraźnie. Niezła to książka, chociaż stylistyką miejscami nie wpasowuje się w moje gusta. Osobiście, przedstawiony miejscami slang młodzieżowy i tzw. grup patologicznych wydaje mi się sztuczny i z premedytacją wyciągnięty na wulgarny i nieciekawy. Kiedy jednak będziemy w stanie odsunąć sztuczne wulgaryzmy na bok, otrzymamy znacznie lepszą gatunkowo powieść, ciekawie poprowadzoną i nieźle napisaną. Bardzo lubię kiedy cała książka składa się z malutkich kawałeczków, takie które - już pod sam koniec powieści - stworzą ciekawe i jednolite puzzle. Taką małą nagrodę dla czytelnika, który zdecyduje dobrnąć się do końca powieści. A w tajemnicy powiem, że i tam spotka nas niejedno zaskoczenie.
Męskiej Gry nie polecę jednak najmłodszym bo przedstawione miejscami opisy są aż do przesady brutalne i zbyt mocne dla tzw. niewinnych umysłów. Drastyczne szczegóły niewątpliwie są swoistym atutem książki, trzeba jednak wiele wytrzymałości, żeby nie robić sobie częstych przerw. To po prostu książka zdecydowanie dla dorosłych. Niezła, świetnie napisana, nietypowa i ciekawa. Warto dobrnąć do samego końca.