Determinacja - pierwsza muza Eastwooda
Dorota Miśkowicz
Oszukana jest najnowszym filmem Clinta Eastwooda. Opowiada historię kobiety, Christine Collins (Angelina Jolie) której syn został porwany,ona zaś, gwoli tytułu, by była oszukiwana. Najpierw przez chłopca, podającego się za Waltera, a następnie przez policję, która, zasłaniając się domniemaną chorobą umysłową Christine, eskortowała ją do szpitala psychiatrycznego. Rzecz działa się ponoć naprawdę, w latach trzydziestych dwudziestego wieku, w Los Angeles. Nawiasem mówiąc być może to jest właśnie kwestia prostoty scenariusza - bazowanie na historii prawdziwej, której, właśnie aby móc wprowadzić adnotację o owej realności, nie zamierza się zmieniać. Ogranicza się fabułę o fakty, przez co traci ona na atrakcyjności.
Kiedy Christine wychodzi z domu, zaś Walter podchodzi do okna, by jeszcze raz pożegnać matkę, reżyser daje nam wprost do zrozumienia, jakoby gest ów nie był to bez znaczenia. Kiedy Jolie wraca do domu, syna już nie zastaje. Wszczyna poszukiwania i za nic nie daje sobie wmówić, że Walter nie żyje.
Sceny, które mają miejsce w szpitalu; sposób zachowania się a także traktowania pacjentów przez służbę medyczną są niezwykle schematyczne. Ordynator traktuje ich z góry i nawet nie stara się zrozumieć. Pielęgniarki natomiast sprawiają wrażenie żywcem skopiowanych z Lotu nad kukułczym gniazdem Kena Kesey'a; zimne, bezuczuciowe i najprawdopodobniej aseksualne kobiety, dostosowane do zakazu okazywania empatii komukolwiek. Także scena, podczas której Jolie wije się pod prysznicem w ogóle nie przemawia; jest jakby wymuszona, aby ukazać, jak wówczas traktowano kogoś chorego psychicznie (tudzież uznanego za chorego), choć tak naprawdę nie ma większego znaczenia. Dodatkowo sama aktorka odgrywa ją bez większego zaangażowania psychicznego. Nikt nią wówczas nie manipuluje, tymczasem ona rzuca się na ściany, zupełnie, jakby ktoś to robił.
Schematyczny jest też moment, w którym oskarżony o morderstwo Waltera psychopata (swoją drogą genialnie odegrana rola Jasona Butlera Harnera) podchodzi do Jolie podczas rozprawy sądowej, krzycząc, że nigdy nie skrzywdziłby jej syna. Zaskoczyła mnie prostota tej sceny. Siedzący obok Collins pastor (J. Malkovich) wraz z innymi mężczyznami próbują ją zasłonić, jakby spodziewając się ataku ze strony psychopaty.
Wielokrotnie, aby wywołać jeszcze większe współczucie wobec postaci odgrywającej główną rolę, wprowadza się kontrast pomiędzy stanem przed katastrofą (w tym wypadku oczywiście fakt zaginięcia chłopca), a po. W Oszukanej zabrakło tego kontrastu. Kilka scen w domu i jedna przed szkołą Waltera nie zdążyły odzwierciedlić prawdziwych relacji pomiędzy matką a synem. I, choć miłość rodzica jest czymś zupełnie naturalnym i tak naprawdę ukazanie owego kontrastu nie jest zabiegiem koniecznym, to jednak warto go zastosować. Rewelacyjny wręcz efekt uzyskał, bazując na owej koncepcji, Bobby Garabedian w krótkometrażowym filmie Most. U Eastwooda tego nie widzimy.
Bez wątpienia najbardziej wzruszającą postacią jest Sanford Clark (Eddie Alderson); piętnastoletni chłopiec, zmuszany do zabijania pod groźbą własnej śmierci. To właśnie jego osoba ukazuje największą niesprawiedliwość na świecie; przedwczesna, wymuszona dojrzałość. Nie może, jak inni chłopcy w jego wieku, beztrosko wykorzystywać owej niepełnoletniości, nie mówiąc już o sprostaniu w przyszłości prawdziwej dorosłości.
Aspektem, który Eastwood bez wątpienia przedłożył nad inne jest wykreowanie niezwykle wiarygodnych psychologicznie postaci; począwszy od samej Jolie; zrozpaczonej i tak naprawdę bezbronnej kobiety, będącej zarazem uosobieniem siły i wielkiej miłości - aż po wspomnianego już psychopatę, dążącego do realizacji swych niecnych celów za wszelką cenę.