Nawiedzona Narzeczona
Małgorzata Doboszyńska
Nawiedzonym jest ten, kto z własnej i nieprzymuszonej woli chodzi na takie nieciekawe filmy. Beznadziejnie nudny scenariusz, fatalne aktorstwo i dowcipy, które urągają ludzkiej godności czynią ten film jednym z najmniej ciekawych premier sezonu. Na pewno nie stracicie idąc zamiast do kina na kręgle.
Historia od razu do zapomnienia. Pilnując ostatnich przygotowań weselnych Kate (Longoria - Parker) ginie przygnieciona lodowym aniołem. Nie idzie jednak do nieba ale zostaje przytrzymana na ziemi, gdzie dochodzi do przekonania, że ma jakąś misję do spełnienia. W między czasie jej niedoszły mąż, niejaki weterynarz Henry daje się siostrze zaciągnąć do medium, aby ta połączyła się z Kate w zaświatach. Tymczasem owo medium w postaci Ashley (Bell) sama zaczyna widzieć zmarłą Kate, która wcale nie chce odchodzić. Na dodatek sama zaczyna interesować się panem weterynarzem. Kate jest więc przekonana, że jej misją na ziemi jest ochronienie ukochanego przed inną kobietą, skupia się więc, na maksymalnym utrudnieniu dziewczynie życia.
Nuda, nuda i jeszcze raz nuda. Takiego nieciekawego filmu nie widziałam bardzo dawno. Podczas 95 minut projekcji uśmiechnęłam się może dwa razy, co najmniej raz z powodu siedzącej obok mnie koleżanki. Producenci Narzeczonej sięgnęli na najniższą półkę tzw. dowcipów serwując nam odgłosy bąków, przewrócenia mebli i idiotycznych seksualnych podtekstów. Aktorzy chyba sami wiedzą, w jakiej szmirze grają bo są drętwi i nieciekawi. Lansowana jako hollywoodzki talent Longoria - Parker jest tutaj dokładnie taka sama jak w Gotowych na wszystko. Najbardziej urokliwy zdaje się być Paul Rudd, co jednak z tego skoro jest w tym filmie absolutnie go zmarginalizowano. Szkoda patrzeć.
Mówiąc krótko, wszystko jest nieciekawe, oklepane i miejscami obrzydliwe. Nie ma w tym filmie nic co można by określić mianem wartego oglądania. Jest jedynie nieciekawie i bardzo ale to bardzo przeciętnie. Jedynym plusem zdaje się być to, że film trwa jedynie 95 minut. I tak ciężkich do wytrzymania.