Czerwcowe końce
Marta Czabała
Redaktor naczelna Fabula.com.pl
Czerwiec to dla wielu definitywny koniec. Ale za to jaki przyjemny. Dla dzieci i studentów to koniec roku nauki, koniec egzaminów i długich godzin spędzonych na próbach uzyskania wymarzonego zaliczenia. Dla tych owe egzaminy i testy organizujących, czerwiec to dramatycznie wzmożona ilość roboty papierkowej, zakończonej - jeśli tylko się pospieszą - też w czerwcu.
Czerwiec to też zapowiedź lenistwa. To ostatnie dni, kiedy pracujemy z całych sił. Jakikolwiek mamy zawód, jeśli nie pracujemy w turystyce, w lipcu i sierpniu nie ma szans na przepracowywanie się. To okres zwolnionych obrotów. Dlatego też czerwiec to czas na wyhamowanie, na zakończenie spraw nie mogących poczekać do jesieni, na rozwiązanie bieżących problemów czy ostateczne zaplanowanie urlopu.
Ja osobiście w czerwcu wybieram się do kina. Ten miesiąc w kinie upłynie pod znakiem dwóch, wysokobudżetowych, najeżonych efektami specjalnymi filmów. Na miejscu drugim sequel Transformers. Magicznie zmieniające się samochodo - roboty powracają, aby z Ziemi uczynić pole do bitwy ze swoim odwiecznym wrogiem. Będzie dużo wybuchów, będzie głośno, będą też Shia LeBeouf i Megan Fox. Dla każdego coś miłego.
Jednak to nie Transformers są najbardziej oczekiwaną premierą miesiąca. Tą swoistą pałeczkę pierwszeństwa dzierży bez żadnych wątpliwości czwarta już część Terminatora. Tym razem bez wielkiego ciałem i duchem Arnolda, film reżysera McG opowie nam historię buntu robotów, tego samego przed którym uciekał całe życie znany wszystkim John Connor. W rolę bojownika wcielił się Christian Bale. Jak wywiąże się ze swojej roli zobaczymy już 6 czerwca.
Odliczanie już trwa. I czekanie. Na rzeczy przyjemne i jeszcze przyjemniejsze. Kiedy na dworze coraz cieplej, trudno jest myśleć o czymkolwiek złym czy negatywnym, o kłopotach czy problemach. Zapraszam wszystkich do czerwcowego numeru Fabuły. W tym miesiącu witamy serdecznie nową autorkę, debiutuje u nas Magdalena Geraga. Serdecznie witamy w gronie fanatyków słowa pisanego. I zapraszamy do czytania. Jak zawsze.