Lynn Abercrombie "Ślepy strach"
Małgorzata Doboszyńska
Naprawdę dobry, chociaż niezbyt oryginalny kryminał. Wartka akcja, świetnie zarysowane postaci, fabuła nie przeciążona niepotrzebnymi wątkami. Mimo iż takich książek było już wiele, ta bez wątpienia będzie dobrą rozrywką i przygodą dla każdego czytelnika.
Wydawnictwo: Zielona Sowa , Maj 2008
Seria: Dobry kryminał
ISBN: 978-83-7435-833-0
Liczba stron: 404
Wymiary: 125 x 195 mm
Sierżant MeChelle Deakes zostaje porwana. Budzi się w nieznanym sobie pomieszczeniu, sama nie może otworzyć oczu. W pokoju, oprócz niej znajduje się jedynie kilka niezidentyfikowanych przedmiotów. W tym samym czasie emerytowany detektyw Hank Gooch otrzymuje list od porywaczy z żądaniem wyjaśnienia zagadki morderstwa sprzed lat. Jedynie aresztowanie mordercy przyczyni się do uwolnienia porwanej policjantki...
Cała akcja niemalże 400 stronicowej książki dzieje się w kilkanaście godzin. To znany z wielu powieści jak i filmów zabieg, nie zawsze udany jeśli chce się na siłę zmaksymalizować wątki w fabule. Lynn Abercrombie (pseudonim Waltera Sorrelsa) na szczęście nie ma takich aspiracji, koncentrując się jedynie na głównej opowieści. Dlatego też Ślepy Strach dziełem literackim nie jest, ma jednak wszystko to, czego można by wymagać od dobrego kryminału. Jest niezmiernie wartki, żywy, kolejne wydarzenia fabuły nie dają nam ani na chwilę odpocząć. Abercrombie świetnie zarysowuje poszczególne postaci, spokojnie ale konsekwentnie odsłania nam poszczególne elementy kryminalnej układanki, prowadzącej konsekwentnie do finału. Można całość przeczytać w jeden wieczór.
Być może autor nie unika schematów, być może powiela wątki znajdujące się w wielu podobnych książkach. Na pewno zakończenie pozostawia pewien niedosyt, bo po bardzo dobrej książce dostajemy jedynie przyzwoity finał. Jednak wszystkie te błędy są mało ważne w stosunku do całości, która jest naprawdę dobra, świetnie poprowadzona i skonstruowana. Z przyjemnością przeczytałabym więcej takich książek.