Ale zapracowany ten lipiec...
Marta Czabała
Redaktor naczelna Fabula.com.pl
Obowiązków jest co niemiara. Na początek zakupy. W lipcu urodziło się strasznie dużo bliskich mi osób. Oboje rodzice, mój mężczyzna, siostra cioteczna. Teraz jeszcze doszedł do tego przyszły mąż mojej siostry. Chcą na dniach brać ślub. Nie daj Boże w lipcu. Ten jeden miesiąc, dla większości typowo leniwy spędzam na aktywnym poszukiwaniu urodzinowych prezentów. Co będzie się podobać, co przypadnie do gustu. Co będzie praktycznym i stosownym do okazji prezentem. I na dodatek, muszę też w lipcu dopiąć na ostatni guzik swój urlop, co przy wyjeździe z małym dzieckiem jest nie lada przedsięwzięciem logistycznym.
Ale pracy jest faktycznie znacznie mniej. W końcu mało kto tak naprawdę serio traktuje lipiec jako czas na zrealizowanie jakichś ważnych zadań zawodowych. Wszystko robimy wolniej, mniej dokładnie a na dodatek - głośno się do tego przyznajemy.
Ale w końcu sukcesem jest już zaakceptowanie problemu. Jeśli więc już przyznamy się, że jesteśmy celowo leniwi, warto jest z tego lenistwa trochę skorzystać. Lipiec będzie jaki będzie, może słoneczny może deszczowy, ale na każdą pogodę znajdzie się coś, czym będzie można nasycić nasze zmysły. Może to być jak zawsze kino, dla mnie osobiście rozrywka nałogowa. Wakacje to niepewny grunt do wprowadzania dużych premier, zwykle ograniczają się one do jednej, maksymalnie dwóch w miesiącu. Tegoroczny lipiec zarezerwowany jest bez wątpienia dla najnowszego filmu o przygodach Harrego Pottera. W kinach już od kilku miesięcy można zobaczyć już trailer. Mroczny i tajemniczy, przypomina bardziej horrory dla dorosłych niż przeznaczoną dla dzieci i nastolatków opowieść o przygodach czarodzieja. Ale zobaczymy, może się mylę.
Wydawnictwa w okresie wakacyjnym niemalże tradycyjnie przypominają swoje najlepsze publikacje, często te gdzie fabuła jest lekka i przyjemna. To nie jest okres na wypuszczanie mrocznych dramatów, książek trudnych czy też wyspecjalizowanych. To czas na lekturę plażową, lekką w odbiorze, najlepiej śmieszną i stanowczo niezbyt trudną. Najlepiej jeszcze taką z happy endem. I chętnie z wątkiem miłosnym, bo przecież to najbardziej na duchu podnosi. Kobiety oczywiście, ale przecież statystycznie to właśnie one czytają więcej książek.
Mimo obowiązków i zaplanowanych zakupów cieszę się jednak z nadchodzącego okresu. I tego życzę innym. W imieniu całej redakcji Fabuły życzę wszystkim udanego sezonu urlopowego. Czy wolicie góry czy morze, czy będzie słońce czy deszcz, na pewno da się odpocząć jeśli tylko człowiek tego pragnie. Oddychajcie świeżym powietrzem w ukochanym dla siebie miejscu. Jedna, pozornie krótka chwila szczęścia może naładować nasze baterie na wiele miesięcy.