Angielska Robota
Marta Czabała
Specyficzny w dobrym sensie słowa, znacznie bardziej brytyjski niż amerykański film. Klimaty najlepszych produkcji z Wysp, świetne aktorstwo, chociaż całość raczej w filmowej wersji light. Można obejrzeć i mieć czystą przyjemność, chociaż całość zapomina się raczej szybko.
Film Rogera Donaldsona to dosyć sprawnie zrobiona opowieść o słynnym brytyjskim napadzie na bank z 1971 roku. Słynnym, bo też nie rozwikłanym do dnia dzisiejszego oraz dzięki narzuconemu na prasę zakazowi publikowania materiałów dotyczących napadu. Niespotykana dzisiaj narzucona prasowa restrykcja dała rabusiom dodatkową sławę, trudno więc się dziwić, że w końcu powstał film. Na szczęście film dobry.
W filmie Donaldsona owi słynni rabusie to raczej mało profesjonalna grupa rzezimieszków, na co dzień trudniąca się raczej małymi oszustwami niż rabunkiem na wielką skalę. Do czasu oczywiście, kiedy to w życie jednego z nich (Jason Statham) wkracza dawna miłość i oznajmia mu, że w jednym z okolicznych banków w jeden niepowtarzalny weekend będą wyłączone wszystkie czujniki alarmowe...
Wszystko w tym filmie jest niezmiernie sprawne i bardzo szybkie. Bardzo wartka akcja to przede wszystkim zasługa świetnego scenariusza autorstwa Dicka Clementa oraz Iana La Frenais. To dzięki nim ten film jest nieustającą przysłowiową jazdą na bardzo szybkiej karuzeli. Jedne wydarzenia natychmiastowo przechodzą w drugie i zanim się obejrzymy historia skręca o 180 stopni. Takich skrętów dodam jest zresztą kilka co dodaje całości cudownego dla widzów kolorytu.
Nie byłoby jednak filmu, gdyby nie wyjątkowo dobrze dobrana obsada aktorska, w szczególności z niezmiernie dobrze dobranym Jasonem Stathamem. Po raz kolejny dziękuję producentom, iż żaden z obecnych w filmie aktorów nie jest hollywoodzką i jakże nam opatrzoną gwiazdą. Statham, Saffron Burrows, Stephen Campbell Moore oraz Daniel Mays bawią się swoimi rolami, balansując gdzieś na granicy komedii, dramatu i cudownej kinowej ironii. Miejscami żartują, miejscami żyją w prawdziwym filmowym dramacie. Sama przyjemność oglądania takich ról.
Całość to oczywiście nie arcydzieło i pewnie dalekie jest od wielkich nagród filmowych. W gatunku filmu rozrywkowego spisuje się jednak świetnie. Jest szybki, ciekawy, pełen zawirowań. Ogląda się go wyśmienicie mimo iż od samego początku doskonale wiemy jakie było zakończenie słynnego rabunku. Oglądanie takich filmów to po prostu czysta, filmowa przyjemność.