Paulo Coelho "Czarownica z Portobello"
Małgorzata Kobus
Wprost nie mogłam się doczekać nowej powieści Paulo Coelho! Zamówiłam ją w przedsprzedaży już w maju, by przeczytać jako pierwsza. Niestety tak dziwnie się składa, że to czego tak pożądamy w pierwszej chwili, przestaje być atrakcyjne, gdy jest już w naszym posiadaniu. Tak też było z m o j ą książką, która musiała odleżeć niemal dwa miesiące na moim nocnym stoliku nim po nią sięgnęłam. Ale gdy tylko zaczęłam czytać to przepadłam...
Tytuł oryginału: A Bruxa de Portobello
Wydawnictwo: Drzewo Babel , Maj 2007
ISBN: 978-83-89933-30-0
Liczba stron: 256
Wymiary: 130 x 205 mm
Powieść wciąga i skupia naszą uwagę już od pierwszych stron przede wszystkim przez swoją formę. Jest to bowiem zbiór relacji osób, które znały lub słyszały o głównej bohaterce, Atenie. Sama postać Ateny vel Szirin Khalil jest przedstawiona w niezwykły sposób; rzec by można p r z e f i l t r o w a n a. Pomaga to nam lepiej poznać, ale przede wszystkim zrozumieć tę kobietę. Kobietę, która jako dziecko została porzucona i dla której potrzeba bycia kochaną stała się niemal obsesją.
To właśnie miłość przemawia do nas z każdej niemal strony książki. Do tego dochodzi taniec jako recepta na szczęście i odpoczynek, a także poszukiwanie wiary, ale nie tej "kościelnej" lecz tej, która wyraża się poprzez miłość do otaczającego nas świata. I choć czasami pewne relacje o życiu Ateny wydawały mi się niezrozumiałe, a jej dążenie do szczęścia i spokoju obsesyjne, to jednak podziwiałam tę kobietę. Za siłę, determinację, konsekwencję oraz stawianie własnego spokoju ponad dobra doczesne, uznanie i poklask.
Pewne fragmenty powieści czytałam kilka razy, by bardziej zgłębić ich sens. I jak zwykle u Coelho, tak i tym razem dostrzegłam niezwykłą głębię przedstawianych wydarzeń, ich wielowymiarowość, która tu tym bardziej się przejawia, bo historię Ateny opowiadają różne osoby relacjonując różne okresy z jej życia.
Lektura uspokaja. Polecam tę książkę wszystkim poszukiwaczom spokoju i miłości, filozofom i amatorom, a także... ludziom podróżującym pociągami - stukot kół doskonale bowiem harmonizuje się z klimatem powieści, wycisza.