Przebudzenie
Małgorzata Doboszyńska
Lekko naiwny i zdecydowanie zbyt uproszczony film z pogranicza kryminału i dramatu. Przyznać trzeba jednak, że ogląda się to nieźle i miejscami naprawdę można czuć się zaskoczonym. Jednak sam slogan promocyjny o naszym własnym przeraźliwym strachu jest zdecydowanie przesadzony. Bez wątpienia film bardziej rozrywkowy niż pod rozwagę.
Jak twierdzą producenci filmu, na każde 21 milionów operacji pod narkozą mamy około 30 tysięcy przypadków, kiedy pacjenci są w pełni świadomi tego co się z nimi dzieje. Nie mogą się ruszyć ani nic powiedzieć, jednak doskonale wiedzą i czują to przez co przechodzi ich ciało. Taki właśnie los będzie czekał naszego bohatera. Clay zdaje się mieć wszystko, świetną pracę, rodzinę i wspaniałą żonę. Ma też niestety poważną chorobę serca, co kwalifikuje go do przeszczepu. Ma dodatkowo na tyle rzadką grupę krwi, że na serce przyjdzie mu poczekać. Po drodze będzie zaś musiał poukładać sobie relacje z matką i żoną, między nimi nawzajem, a przede wszystkim samemu stać się bardziej dorosłym i odważnym życiowo.
Wielkim plusem tego filmu jest jego nieprzewidywalność. To ogromny atut, bo przeciętny kinoman jest dzisiaj przewidzieć scenariusz większości filmów. Mało co jest nas w stanie zaskoczyć. Film naturszczyka Jobey'ego Harolda ma tę zdolność bez wątpienia, bo niektóre sceny są naprawdę poważnie nieprzewidywalne. To prawdziwie ogromny plus i argument za obejrzeniem filmu.
Jego niewątpliwym minusem jest niestety zbytnie upraszczanie faktów i samego scenariusza. Tradycyjnie nie wdając się w specjalne szczegóły, powiem, że mam Haroldowi (reżyserowi i autorowi scenariusza) za złe, nierealność niektórych medycznych scen i zbyt proste, jakby naiwne wyjaśnienia. Ktokolwiek liznął nieco medycyny (nawet tej serialowej) będzie wiedział o czym mówię.
Można ten film obejrzeć dla co najmniej przyzwoitego aktorstwa. Alba jak zawsze emanuje seksem i przyciągnie bez wątpienia męskie oko. Christensen jest coraz lepszy, aż trudno uwierzyć, że to ten sam chłopak co położył aktorsko całą rolę Anakina Skywalkera. Mi zaś osobiście najbardziej podobała się Lena Olin, aktorka doświadczona i w tym filmie bez wątpienia najlepsza.
A czy całość można obejrzeć? Bez wątpienia, można nawet z satysfakcją. Większość z nas najprawdopodobniej nie wczuje się w narzuconą dramaturgię ale tak czy siak obejrzy film z przyjemnością. Nawet wdając się w zdrową, po filmową dyskusję.