Lisa Gardner
"Pożegnaj się"
Małgorzata Doboszyńska
To moje pierwsze spotkanie z dość już doświadczoną pisarką Lisą Gardner. Pisarką bez wątpienia utalentowaną, tworzącą kryminały (przynajmniej ten jeden) w dobrym, starym stylu. Mocne i poruszające. To jedna z tych książek, które naprawdę ciężko jest odłożyć zanim się nie skończy. Byłby z tego (i kto wie może będzie) świetny film.
Wydawnictwo: Sonia Draga, Lipiec 2009
ISBN: 978-83-7508-146-6
Wymiary: 123 x 195 mm
Cena: 32,00zł
Kimberly Quincy jest bez reszty oddana swojej pracy w FBI. Pracując po kilkanaście godzin dziennie, stale awansuje. Żyje prowadzonymi śledztwami. Jej pasję podziela jej mąż Mac, sam zresztą agent FBI. Oboje rozumieją swoje potrzeby. Teraz jednak Kimberly spodziewa się dziecka, co samo w sobie zmusza ją do zmiany trybu życia, powoduje też mniejszą wydajność w ukochanej pracy. I dokładnie wtedy zostaje wplątana w trudne, być może najtrudniejsze w jej karierze śledztwo, w poszukiwania mordercy, psychopaty zakochanego w pająkach. Znikają kolejne kobiety. Kimberly zaczyna pościg, nie zdając sobie jednocześnie sprawy, że z myśliwego sama może szybko stać się ofiarą.
To nie jest lekki kryminał. Zdecydowanie nie powinien być czytany przez kogokolwiek bez dowodu osobistego. Fabuła ociera się o motywy sadystycznych morderstw, molestowania dzieci i innych, mniej lub bardziej wyrafinowanych dewiacji seksualnych. Niektóre opisy robią mocne wrażenie, nawet na mnie, na co dzień przekonanej o swojej znieczulicy literacko - filmowej. Gardner nie sięga po żadne metafory, nie bawi się w przenośnie, serwuje mocną, świetnie napisaną historię, żongluje domysłami, bawi się z czytelnikiem. Kiedy już wydaje się, że wszystko jest jasne, nagle spada kolejna bomba i akcja skręca po raz kolejny. I znowu trzeba domyślać się wszystkiego od początku.
Jest może jeden, aczkolwiek subiektywny minus. Tak jeśliby już się czegoś trzeba było czepiać. Jak dla mnie osobiście, autorka mogłaby zrezygnować z wątku ciąży głównej bohaterki. Nie zmienia on niczego w głównej akcji, a dywagacje Kimberly co do słuszności swojej pracy w obliczu macierzyństwa, wydają się być wciśnięte na siłę, trochę tak aby nadać książce rangi dramatu. Zupełnie niepotrzebnie. Jak kryminał całość broni się świetnie a wątki dramatyczno - rodzinne wcale nie czynią książki lepszej.
Mimo tego małego "ale" zachęcam z całego serca do pochłonięcia książki. Świetna powieść, której po prostu nie w sposób jest odłożyć przed ostatnią stroną. Wielbiciele gatunku będą zachwyceni. Ja już rozpoczynam poszukiwania kolejnych książek autorki.