Kieran Scott "Brunetki kontratakują"
M. Czabała
Kategoria książki dla dzieci jest bardzo pojemna. Są w niej baśnie braci Grimm, Muminki i Hobbit Tolkiena. Niestety zdarzają się w niej i takie książki jak Brunetki kontratakują. Czyta się łatwo, ale przyjemności z tego niewiele.
Wydawnictwo: Znak , Sierpień 2007
ISBN: 978-83-240-0853-7
Wymiary: 145 x 205 mm
Liczba stron: 266,
Tłumaczenie: Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Cena: 25,00 zł
To dydaktyczna, mało zabawna historyjka na poziomie popularnego czasopisma dla nastolatek. Ale sądząc z wpisów na różnych internetowych stronach nastolatkom się podoba. Mam tylko nadzieję, że czytają coś jeszcze.
Książka jest kontynuacją Szkoły dla blondynek i jak sądzę - jeśli już musimy - od Szkoły lepiej zacząć lekturę, inaczej trafimy w środek nie do końca zrozumiałej dla nas akcji. Z drugiej strony tak dużo do rozumienia nie ma: Annisa, nastolatka z New Jersey przenosi się na słoneczną Florydę, gdzie jej nowe koleżanki wszystkie są blondynkami i serio traktują występy w zespole cheerleaderek. Sądząc z części drugiej, w pierwszej musi mieć miejsce przekonanie do siebie wyżej wymienionych blondynek, zdobycie nowej przyjaciółki, a także - choć nie całkiem oficjalnie - chłopaka. Chłopak jest nie byle jaki - nie dość, że piękny jak cały boys band, to jeszcze chadza z Szekspirem w ręku (to w części drugiej). Uwielbiam takie właśnie naturalnie wrzucone do akcji rekwizyty, które mają za zadanie sugerować, że gościu to nie tylko trenuje futbol, ale jest wrażliwym intelektualistą.
Oczywiście w części drugiej Annisa znowu ma kłopoty - według wydawcy "przeżywa wiele wewnętrznych rozterek, które zmuszają młode czytelniczki do poważnego zastanowienia się nad własnym życiem, jego celem i wartościami". Jeśli tak będzie, to świetnie, ale może niech sięgają też po inne książki. Problemy Annisy dotyczą koleżanek, koloru włosów, lojalności wobec starej i nowej drużyny, starej i nowej przyjaciółki, nieporozumień z chłopakiem (on nie chce być moim oficjalnym chłopakiem, och, zobaczył jak całowałam się z kimś innym - nie zdradzę chyba zbyt wiele, jeśli powiem, że to akurat tylko pomyłki prowadzące do rozkosznej zgody). Wszystko musi się oczywiście spiętrzyć w jeden wielki kryzys.
Problemy zostają rozwiązane, a Annisie uda pozostać się brunetką - co według autorki równoznaczne jest z zachowaniem własnej tożsamości. No cóż, powiedzmy, że nie każda tożsamość by się ostała, ale akurat ta Annisy nie wydaje mi się zagrożona. Czuję, że gdzieś za progiem już czai się część następna przygód brunetki cheerleaderki. Widzę już nawet potencjalny problem. Czy da się zostać kapitanem drużyny, ale nie stracić przyjaciół i swojej tożsamości?
Autorka, Kieran Scott (urodzona w New Jersey), napisała już około trzydziestu książek, z tego część pod różnymi pseudonimami, maczała także palce w serialach Alias i Czarodziejki (Charmed). Na zdjęciu w Internecie jest blondynką.