Keiji Chie Yano "Ostrze paragrafu"
Paulina Obosz
Malutka, niemniej jednak najeżona potężnymi emocjami książeczka. Apel o sprawiedliwość, wołanie o pomoc, wreszcie rozpacz po utracie ukochanego syna. Rodzice piszą o śmierci dziecka i o braku sprawiedliwości. Poruszające i warte przeczytania.
Wydawnictwo: Branta , Lipiec 2006
ISBN: 83-60186-27-8
Liczba stron: 132
Wymiary: 145 x 205 mm
Tłumaczenie: Marcin Kaczanowski
Artykuł 39. prawa karnego tego kraju daje prokuratorowi niemalże nieograniczoną moc w decydowaniu tego, czy ktoś jest ukarany za swoje czyny. Jeśli sam prokurator zdecyduje o braku winy, osoba oskarżona jest natychmiast uwalniana a rodzina ofiary/ofiara pozbawiona jest jakiejkolwiek możliwości apelacji. Sprawa nigdy nie trafia do sądu.
Brzmi nieprawnie? Nieregulaminowo? Rodem z jakiegoś niecywilizowanego kraju? Otóż takie prawo obowiązuje w jednym z najbardziej zaawansowanych technicznie i cywilizacyjnie krajów. Japonii. I właśnie Ostrza paragrafu obnażają słabości i braki w tym prawnym systemie.
To książka miejscami niezmiernie emocjonalna. Nic jednak w tym dziwnego, bo napisana została przez rodziców 28 - latka, który w 2005 roku zginął bezsensowną śmiercią z ręki chorego na schizofrenię człowieka. Morderca zabił Makito podczas swojej przepustki ze szpitala psychiatrycznego, gdzie leczył się, zresztą na własne życzenie. Nikt nie zauważył, że wrócił za późno, ani że dziwnie się zachowywał. Był chory. Zgodnie z wyżej wymienionym artykułem nie ponosi on jakiejkolwiek odpowiedzialności za swój czyn a prokurator może wypuścić go na wolność.
Bardzo ciekawie napisana książka. Miejscami przejmująca, zwłaszcza przez tak pięknie opisane poczucie bezsilności. I dlatego, że prawdziwa. Autorzy książki, matka i ojciec Makito oraz miejscami jego siostra opisują człowieka młodego, którego życie skończyło się w absolutnie bezsensowny sposób. Ta bezsilność w wyszukaniu sprawiedliwości, te uczucie rozpaczy jest najciekawszym motywem całej opowieści, bo wobec prawa, jako pokrzywdzeni i rodzina ofiary, nie mogą zrobić nic aby człowiek winny poniósł karę.
Pewnie, czasami autorzy po wielokroć powtarzają te same informacje, co miejscami może powodować znużenie. Te kartki można przewrócić. Niemniej jednak, sama w sobie książka jest poruszająca, ciekawa i przepełniona uczuciami. Na pewno nie przyczyni się bezpośrednio do zmiany tak absurdalnego prawa, niemniej jednak wielu poruszy. Nawiasem mówiąc, u nas też by się chwila zadumy przydała.