Claire Fay "Zeszyt do bazgrania, dla tych którzy nudzą się w pracy"
Aneta Robertson
Malutka ale najeżona humorem publikacja. Nie będzie nikogo komu ta wspaniała książeczka nie poprawiłaby humoru. Dla tych co nienawidzą swojego szefa, dla tych, którzy mają dosyć swojego zajęcia. Dla każdego, kto chociażby raz się nudził lub złościł w pracy. Dla każdego, kto kiedykolwiek chciał wbić szefowi w plecy biurowe pióro.
Claire Fay zawojowała świat malutką publikacją. Taką akurat na zły humor. Kilkudziesięciu stronicowa książeczka przeznaczona jest dla każdego, kto chociaż raz nudziłby się w pracy i kto chociaż raz przeklinał fakt swojego zatrudnienia. I jest na co popatrzeć.
Nie ma tutaj opowieści, nie ma historii o tym co dzieje się w pracy. Są jedynie zadania. I to fenomenalne. Zadania dla pracowników w stylu "narysuj szefa i wymierz mu policzek", "przypomnij sobie komara, który ostatnio nie pozwolił ci zasnąć i narysuj trajektorię jego lotu" czy też "koleżanka podłożyła ci świnię? Weź ołówek i zrób ją na szaro" rozśmieszą każdego, młodego, starego, "wykształciucha" czy też prostego pracownika.
To oczywiście nie powieść ani jakiekolwiek opowiadanie. To jakby kolorowanka dla dorosłych, taka wersja wycinanki dla dużych dzieci. Być może humor nie jest zbyt wyrafinowany, być może znajdą się tacy, co uplasują się "ponad" specyficznym humorem, ale nawet jeśli będą twierdzić, że to nie dla nich - na pewno nie powiedzą do końca prawdy. Ja jednak powiem swoje: nawet dorosłym brakuje zabawy a każdy z nas marzy o tym, żeby po cichu wejść na szybką i wysoką karuzelę.
Bo w końcu kto nie uśmiechnie się chociaż raz na widok ramki na zdjęcie i podpisu "wklej zdjęcie osoby, którą chcesz zlustrować"? Nie wierzę, że znajdzie się chociaż jedna taka osoba. Nawet dorośli potrzebują humoru. Nawet tego prostego. I to właśnie dla nas Claire Fay napisała swoją książkę. Dla dorosłych zmęczonych, zestresowanych, przelanych kawą i wiecznie głodnych. Obiecuję, że Zeszyt do zabazgrania chociaż na chwilę sprawi, że ich dzień będzie lepszy.