Listopad zadumy
Marta Czabała
Redaktor naczelna Fabula.com.pl
Zapowiada się miesiąc refleksji. Mimo natłoku wydarzeń, politycznych i kulturowych, mimo nieustających eksplozji czegoś nowego - przyznać musimy, że nadchodzi zima. A to sprzyja chwili zadumy.
Dużo się działo w miesiącu październik, to trzeba przyznać. Mieliśmy wybory i spektakularne (medialnie i uczuciowo) zwycięstwo Platformy Obywatelskiej. Mieliśmy wielką przegraną PiSu i spektakularny koniec osławionej już IV Rzeczpospolitej. Było co oglądać. Jest co oglądać, bo nowego rządu dalej nie ma a prezydenta nie widać już kolejny tydzień.
W kulturze też działo się sporo. Do największych aczkolwiek całkiem zasłużonych osiągnięć należy międzynarodowa kariera filmu Sztuczki, docenionego nie tylko w Polsce ale wielu innych krajach na świecie. Do najważniejszych należy chyba nagroda za najlepszą rolę męską na festiwalu w Tokio dla niespełna kilkunastoletniego Damiana Ula, odtwarzającego w filmie rolę Stefka. Czuję się trochę jak młoda gwiazda oświadczył sam zainteresowany.
Listopad rozpieści nas kinowo. Będzie coś dla każdego. Już na samym początku miesiąca dostaniemy nie lada gratkę w postaci typowo hollywoodzkiej produkcji science fiction Inwazja. Do najciekawszych premier miesiąca należą też niewątpliwie Cena Odwagi, czyli historia o morderstwie dziennikarza Daniela Pearla, Nightwatching, czyli hollywoodzka produkcja nakręcona w Polsce oraz kolejny polityczny thriller Ukryta Strategia. Dla miłośników tzw. krwawych jatek mamy kolejną część Resident Evil czy też adaptację bestsellerowej gry komputerowej Hitman. Wymieniać mogę dalej.
Jeśli dokuczy nam, coraz zimniejsza zresztą temperatura, na pewno nie będziemy się też nudzić w domach. Listopad to jeden z najciekawszych momentów na premiery książkowe. Będzie więcej niż będziemy w stanie przez jeden miesiąc przeczytać. Dla miłośnika kultury - raj.
Kolejny już numer Fabuły będzie relacjonował wszystko. Wszystko to, co uznamy za ważne, to co poruszy nas i wzbudzi pozytywne lub też - bo i tak bywa - negatywne emocje. Ojej, czasami ciężko bywa. Zapraszam!