Elitarni
Małgorzata Doboszyńska
Ostrzegam lojalnie. To nie jest film na niedzielnie wypady z rodziną. Okrutnie wprost realistyczny i niezmiernie brutalny, pozostawia po sobie świadomość kulturową i oczywiste przesłanie: nie wszystko na tym świecie jest czarne lub białe. Warto obejrzeć, mimo iż w niektórych scenach trzeba wprost zamknąć oczy.
O zwycięzcy Festiwalu Filmowego w Berlinie nie wypada wprost mówić źle. Nie dość, że porusza istotną dla współczesnego świata tematykę, na dodatek robi to bez żadnych hollywoodzkich "ulepszaczy", politycznej poprawności czy też dostosowania do odpowiednio wyznaczonej grupy wiekowej. Wszystko to przysłowiowa kawa na ławę. Brutalną i okrutną.
Elitarni to opowieść Kapitana Nascimento, dowódcy elitarnej brazylijskiej jednostki policyjnej, jednej z niewielu uczciwych i nieprzekupnych wśród innych władz. To właśnie on wprowadzi nas w relacje jakie panują na linii policja - slumsy oraz policja - powszechni w Rio de Janeiro handlarze narkotyków. To on opowie o morderczych treningach w policji, o powszechnej niechęci społeczeństwa do mundurowych i o codziennym i nagminnym łamaniu prawa, także przez tych co powinni stać na jego straży.
Film José Padilhi nie byłby jednak nawet w połowie tak mocny, gdyby nie realistyczne do bólu sceny obrazujące opowieść narratora. Dlatego też Elitarni to ciąg nieprawdopodobnie brutalnych i okrutnych scen, wszystkich utrzymanych w mrocznych i ciemnych klimatach. Nawet te z zasady optymistyczniejsze części są dalej smutne i mroczne. Aktorzy uśmiechają się rzadko a my jakoś podświadomie czujemy, że wszystko niespecjalnie prowadzi do szczęśliwego zakończenia.
To jeden z takich filmów których się nie zapomina, przynajmniej nie prędko. Z kina wychodzimy raczej w ciszy, nie rozpatrując prędko poszczególnych jego aspektów. Dopiero później pojawią się komentarze o świetnej aktorskiej grze, rewelacyjnych zdjęciach i najmocniejszym scenariuszu jaki od lat wypłynął na fale kina. Ten film z pewnością nie jest przeznaczony ani dla dzieci ani dla młodzieży, jednak dorośli, którzy dokonają takiego wyboru, na pewno nie będą go żałować.