Kate Brian, Anna Skucińska
"Kto się przyzna"
Małgorzata Doboszyńska
Kryminał, wersja dla nastolatków. Uproszczona, średnio oryginalna fabuła oraz książka, którą czyta się równie szybko jak i szybko zapomina. Jeśli mamy więcej niż 15 lat, można spokojnie sięgnąć po coś innego. Ale przeczytać można bez specjalnej odrazy jak i zresztą bez poczucia winy iż sięgamy jedynie po ostatnią część z serii.
Wydawnictwo: Znak, Sierpień 2009
ISBN: 978-83-240-1219-0
Liczba stron: 224
Cena: 27,90zł
Okazało się bowiem, że to już niemalże mini saga. Po książkę Kate Brian sięgnęłam nieświadoma faktu, że jest to już czwarty tom z serii "nastolatka w ekskluzywnej szkole średniej". Chyba mało straciłam, bo czytając tą część czwartą wiedziałam doskonale o co chodzi. A chodzi o nastolatków, pieniądze i morderstwo. No i oczywiście o "wielką" miłość.
Ach, jakże ciężko jest być amerykańską nastolatką! Na dodatek taką, która musi martwić się dopasowaniem do reszty nastoletniej społeczności. I to jeszcze znacznie bogatszej od niej samej. Bohaterka powieści Reed Brennan to stypendystka (oczywiście z biednej rodziny i nadużywającej alkoholu matki) ekskluzywnego liceum, jednego z tych gdzie bardzo bogaci posyłają swoje bardzo rozpieszczone dzieci. Reed nie jest bogata, tak więc mimo woli odstaje od reszty szkolnej społeczności. I od razu wplątuje się w kłopoty. Tak zwane szkolne życie przerywa porwanie a potem morderstwo byłego chłopaka Reed oraz aresztowanie za to jej obecnej sympatii. Nastolatka oczywiście nie wierzy w winę chłopaka i chce sama odnaleźć prawdziwego mordercę.
Całość niemiłosiernie wprost wpisuje się w kanon literatury dla młodzieży, co więcej młodzieży niespecjalnie wybrednej. Niemalże cała książka to dialogi i dywagacje co do tożsamości potencjalnego mordercy, płytkie i banalne ale dla bohaterek jak i pewnie dla nastoletnich czytelniczek najwyraźniej szalenie istotne. Śledztwo głównej bohaterki, o ile takim słowem można opisać jej poczynania, idzie oczywiście bezproblemowo i łatwo, niemalże jakby ona sama była doświadczonym detektywem a całej reszcie świata brakowało piątej klepki. Reed co rusz odkrywa fakty istotne dla poznania mordercy, wszystko zadziwiająco bez żadnych problemów. Kiedy zaś robi sobie w owym śledztwie przerwy, spędza je przymierzając bikini, biorąc kąpiel w jacuzzi czy też - o zgrozo - ucząc się sumiennie do egzaminów.
A sama intryga? Plusem dla autorki jest to, że tożsamości mordercy naprawdę nie da się przewidzieć. Mimo dość naiwnych okoliczności, całość jest dość sprawnie zawiązana. Ciężko mi stwierdzić, czy może się dłużyć. Przeczytawszy jedynie ostatni tom, z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że całość była dość wartka i sprawna. Przeczytałam. Odłożyłam. I napisałam szybko tekst, bo o książce zaraz zapomnę.