"Sztuka konwersacji, czyli jak przerwać niezręczną ciszę"
Małgorzata Doboszyńska
Bardzo sensowny, przejrzysty i ciekawy poradnik dla nieśmiałych. Ale czy tylko dla nieśmiałych? Może dzięki tej lekturze ktoś uświadomi sobie błędy, które popełnia na co dzień. Kto wie, może niepozorna książeczka pomoże i niejednej gadule.
Wydawnictwo: Read Me, Wrzesień 2009
ISBN: 978-83-724-3762-4
Liczba stron: 240
Wymiary: 130 x 190 mm
Cena: 29,90zł
Dobre opanowana sztuka konwersacji jest nie do przecenienia. Chociaż jeśliby wierzyć powiedzeniu, to milczenie jest złotem. W dzisiejszym świecie ciężko jest jednak cały czas milczeć. Sztuka konwersacji jest elementarną koniecznością w świecie zawodowym jak i tzw. codziennym. Bez zdolności do poprowadzenia i zainicjowania rozmowy nie przetrwamy w dzisiejszym społeczeństwie. Tylko co zrobić jeśli ktoś wyjątkowo nie ma do tego przysłowiowej smykałki?
Osobiście nie mam przekonania, czy konwersacji jest nas w stanie nauczyć podręcznik czy poradnik. W końcu to praktyka czyni mistrza a teoria jest jedynie... no właśnie, co tak właściwie może teoria? Chyba trochę może. Książka Elisabeth Bonneau to bez wątpienia porządnie przygotowane i fachowe studium dla tych, którzy na co dzień mają poważne problemy z rozmową, zarówno w kontaktach prywatnych jak i zawodowych. Jest tutaj o tzw. niezobowiązującej pogawędce, tematach adekwatnych dla konkretnej sytuacji czy czasu. Są tematy nieodpowiednie i niezręczne, takie których powinniśmy unikać w relacjach z innymi, są sposoby zrozumienie mowy ciała, gestykulacji czy mimiki innych. Jest trochę o różnicach kulturowych i o tym czego unikać podczas rozmowy z cudzoziemcem. Jest sporo, zwłaszcza jak na taką małą książeczkę.
I wszystko konkretnie, z przykładami, sensownie i w zasadzie wiarygodnie. Czyta się to sprawnie, szybko - nawet dla tych na co dzień wygadanych (jak ja!) książka stanowi interesującą lekturę. Bez wątpienia dobrym pomysłem było też dodanie do samej treści książki ćwiczeń na poprawną wymowę czy też takich na poprawę oddychania. Te zawsze się przydają, nawet tym, którzy przekonani są, że sztukę konwersacji mają w przysłowiowym małym paluszku.
W sumie więc bardzo sensowna lektura. Nawet jeśli nie taka dla uczenia, może chociaż dla wyciągnięcia kilku sensownych wniosków. Nie wiem czy uczyni z niemowy duszę towarzystwa ale na pewno pomoże w uniknięciu niejednej gafy. A to już samo w sobie prawdziwie wielkie osiągnięcie.