Łukasz Śmigiel "Demony"
M. Czabała
Dobra, relaksująca, miejscami także zabawna książka dla tych, którzy odpoczywają, czytając o morderstwach i potworach.
Wydawnictwo: Red Horse, Październik 2008
Seria: Po zmroku
ISBN: 978-83-60504-64-2
Liczba stron: 328
Wymiary: 125 x 195 mm
Cena: 29,90zł
Demony to zbiór opowiadań polskiego autora - a napisanych tak, jakby autor nie był polski. Cytując Łukasza Orbitowskiego z okładki: "Łukasz Śmigiel odrobił lekcje i zachodnich mistrzów grozy". To prawda - oznacza to nie tylko solidne rzemieślnicze pisanie, ale także rezygnację z polskich realiów. Czy coś w tym złego? Pewnie nic. Czuć, że autor rzeczywiście naczytał się i naoglądał zagranicznej grozy - i że czuje się swobodnie w wielkim uniwersum anglosaskich potworności; zgrzytów tu nie słychać.
Łukaszowi Śmigłowi nie brak na pewno pomysłów - jego historie są intrygujące, ciekawe, niebanalne. Są też starannie dopracowane - nie widać tu niechlujstwa, wszystko jest ładnie zaczęte, rozwinięte i zakończone. Może nawet za bardzo - za szybko pojawia się rozwiązanie, na końcu zawsze musi być puenta, brak natomiast miejsca na niedopowiedzenia, tajemnicę. Zbyt szybkie rozwiązanie skutkuje brakami napięcia. Najlepsze moim zdaniem opowiadanie, Wesołych drzew, ma przepiękny klimat, zagadkowo rozwijającą się akcję, pięknie pozwala nam się zacząć bać - i nagle już trach, bach i po wszystkim. A przecież samej fabule trudno coś zarzucić - scenariusz jest dobry, zawiodła reżyseria.
Za wadę uznałabym także nadmiar wygłaszanych przez bohaterów wyjaśnień, a także motta, towarzyszące każdemu z opowiadań - też lubię Stinga, ale nie wydaje mi się, żeby to właśnie on powiedział wszystkie cenne zdania na tym świecie; nie wydaje mi się też, żeby te wszystkie cytaty z tekstów piosenek wnosiły zbyt wiele do opowieści czy podnosiły ich rangę.
Wszystkie te wady uważam jednak za uleczalne. Chętnie przeczytałabym powieść Śmigielskiego albo przynajmniej dłuższe opowiadanie - gdzie miałby czas zadbać o właściwy rozwój kulminacyjnych scen. A może jakaś ekranizacja?