Michael Grant
"Gone - Zniknęli. Faza pierwsza - Niepokój"
Małgorzata Doboszyńska
Wizja społeczeństwa dzieci, tym razem obdarzonych ponadnaturalnymi mocami. Początek wielotomowej sagi dla nastolatków, dosyć wciągający i ciekawy. Przyjemnie opisany świat zachęca do przeczytania kolejnej części. Nastolatki będą zachwycone. Dorośli też znajdą coś dla siebie.
Tytuł oryginału: Gone
Wydawnictwo: Jaguar, Wrzesień 2009
ISBN: 978-83-60010-96-9
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Sprawdź inne tytuły: Michael Grant
Cena: 34,90zł
Od czasów Władcy Much mamy w filmie czy literaturze kolejne wizje społeczeństwa dzieci. Co rusz pisarze zastanawiają się czy zostawione samopas, dzieci byłyby w stanie stworzyć samodzielne, autonomicznie funkcjonujące społeczeństwo. Czy mogłyby zapewnić opiekę najmłodszym, zadbać o dom i jedzenie oraz - co w takich sytuacjach najważniejsze - czy byłyby w stanie przestrzegać podstawowych praw funkcjonowania w społeczeństwie i kto by te prawa egzekwował?
W książce Michaela Granta niemalże w jednej sekundzie znikają wszyscy powyżej 15 roku życia. Szkoły, szpitale, sklepy czy restauracje zostają bez żadnego nadzoru. Pozostawione dzieci od reszty świata odgradza niewidzialna bariera, nie wiadomo jak długa czy wysoka. Wszyscy próbują jakoś odnaleźć się w nowej sytuacji oraz z nowymi umiejętnościami, okazuje się bowiem, że większość dzieci odkrywa w sobie niespotykane wcześniej zdolności. Mogą lewitować, znikać, przenosić ciężary czy też burzyć ściany. Część wykorzystuje swoistą moc od razu, część woli ją ukrywać. Po pierwszym szoku, starają się zapewnić opiekę najmłodszym, racjonować jedzenie, ustanowić przynajmniej zarys prawa. Nad jego przestrzeganiem chce stanąć niespełna 15letni Caine, który siłą chce zapewnić sobie władzę nad innymi. Ci, którym się to nie podoba, upatrują ratunku w rówieśniku Caine'a, Samie. Obaj sobie niechętni, chłopcy sami nie wiedzą, że tak naprawdę mają ze sobą wiele wspólnego. Znacznie więcej niż obaj by chcieli.
Podejrzewam, że najlepiej tę książkę będzie się czytało właśnie 15latkom. To im będzie się najłatwiej utożsamić z jej bohaterami. Ci starsi oraz znacznie starsi mogą się poczuć lekko zmęczeni z deczka rozwleczonymi problemami, zwłaszcza tymi natury sercowej głównego bohatera i jego przyjaciół. Trudno jest mając czwarty krzyżyk na karku przejmować się dylematem chłopca czy pocałować dziewczynę czy nie i czy można pójść z nią na plażę. Nie znaczy to jednak, że dorośli czytelnicy nie będą mieli zaczepić na czym literackiego oka. Nie, dla nas zostanie niezwykle wciągający i plastyczny świat tego co bohaterowie książki nazywają ETAPem, z mówiącymi kojotami czy też zmutowanymi fruwającymi wężami. Przyjemnie będzie odgadywać kolejne części tajemnicy powstania ETAPu czy denerwować się, czy główny bohater przypadkiem nie zniknie zanim nie uratuje innych od śmierci. Całość ma wolny rozbieg, jednak wielbicieli gatunku w końcu wciąga bez reszty. Czytałam w samochodzie, w kolejce w sklepie, na spacerze. Aż do końca. A właśnie teraz przeszukuję zagraniczne sklepy internetowe i poluję na część kolejną.